Bardzo dawno nie pisałam,ale mam okropne problemy z kurkami...Przez deszcz zachorowały na jakąś chorobę charakterystyczną dla ptaków wodnych,a potem było tylko gorzej...Na ich leczenie wydałam mnóstwo pieniędzy,a łapki Madzi nie chcą się zagoić.Tak,czy siak realizuję teraz zamówienia dzięki którym sfinansuję operację łapek Madzi.Robię woreczki podróżne,kartki na różne okazje ,poduszki,Yodę itp.
Jeśli coś mogę dla Ciebie zrobić-daj znać.Leczenie kurek potrwa jeszcze jakiś czas...każde zamówieni się liczy :)
poniedziałek, 11 września 2017
niedziela, 18 czerwca 2017
Czapka dla Marii Peszek.Tęczowa oczywiście!
Wczoraj udało się w końcu pojechać na koncert Marii Peszek do "najstarszego miasta w Polsce"-Kalisza.Koncert super,a ja, jak nakazuje tradycja rzuciłam tęczową czapkę na "Sorry Polsko" :D
Czapa doleciała,a Maria zaśpiewała w niej ostatni bis.Cieszę się,jak pies!!! dawno nie byłam na jej koncercie i było bossssko!!!
Do końca nie byłam pewna wyjazdu,a jeszcze robiłam tort i piekłam ciastka,więc za czapkę zabrałam się późno bardzo.Ale co tam-dokończyłam ją po drodze :) Zszywałam ją jeszcze na rynku,podczas występu teatru jakiegoś.
Zdążyłam i wszystko się udało!
A jak odpaliłam fb zobaczyłam taką oto fotę
Czapa doleciała,a Maria zaśpiewała w niej ostatni bis.Cieszę się,jak pies!!! dawno nie byłam na jej koncercie i było bossssko!!!
Do końca nie byłam pewna wyjazdu,a jeszcze robiłam tort i piekłam ciastka,więc za czapkę zabrałam się późno bardzo.Ale co tam-dokończyłam ją po drodze :) Zszywałam ją jeszcze na rynku,podczas występu teatru jakiegoś.
Zdążyłam i wszystko się udało!
A jak odpaliłam fb zobaczyłam taką oto fotę
Stolik z mozaiką-myszką
Dostałam zadanie-zrobić stolik z mozaikową myszką na urodzinowy prezent.Na szczęście solenizantka sama mogła odebrać prezent i zawieźć do Warszawy,gdzie mieszka.
Dostałam od sąsiadki niedawno drewniane kręgi od takiej wielkiej szpuli na kable.Na blat jak znalazł! "Nogę",czyli felgi od Malucha pospawał Tomek (który wszystko potrafi!) i tak oto powstał stolik,który na szczęście bardzo spodobał się solenizantce :)
Dostałam od sąsiadki niedawno drewniane kręgi od takiej wielkiej szpuli na kable.Na blat jak znalazł! "Nogę",czyli felgi od Malucha pospawał Tomek (który wszystko potrafi!) i tak oto powstał stolik,który na szczęście bardzo spodobał się solenizantce :)
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Poduszka-kotek
środa, 12 kwietnia 2017
środa, 5 kwietnia 2017
Wiosna idzie
Mój płot z Nightmare Before Christmas już niedługo będzie miał towarzystwo niezapominajek.Mam nadzieję,że różowe też zakwitną w tym roku.
wtorek, 7 marca 2017
Zaproszenia na komunię.Haftowane oczywiście!
około 120 godzin haftowania,krojenia kartonów i klejenia i w końcu są gotowe! 16 zaproszeń dla rodziny Miłosza jutro pojedzie do Sieradza.
A ja na razie nie mam za bardzo ochoty na haftowanie.
A ja na razie nie mam za bardzo ochoty na haftowanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)