piątek, 22 marca 2013

22.03

  Jeszcze nigdy nie zaczynałam swojego urodzinowego dnia od odśnieżania.Dziwnie jakoś się czuję i nawet nie bardzo wierzę,że to dziś...Najpierw odwaliłam tylko dróżkę do kurnika,teraz już jest miejsce dla przynajmniej jednego gościa,który nie pije alko.Dla samochodu znaczy się.
  Tak ,czy siak jest wiosna,pomyłam okna,nawet sufit,posprzątałam,upiekłam ciastka,w kurniku zmieniłam "pościel" i czekam...aż ostygnie biszkopt na tort.
  Dziś miała być wystawa moich krzyżykowych obrazków,ale nie ma.Przełożona na maj.To nawet lepiej-śniegu już na pewno nie będzie! I jeszcze coś zdążę wyhaftować.
Niedawno zrobiłam następnego pisklaka dla Ani.






I kotka.Efektowny,a zajmuje 15 minut dłubania.











A co do urodzin (i imienin),to dostałam dziś cudną torbę.
Z kotkiem,owszem.
Basia uszyła sama!










Dziś ma też urodziny Sylvester Schlegel (perkusista The Ark) i Steve Hewitt (były perkusista Placebo) Sto lat chłopaki!
A o Londynie innym razem.Ale było oczywiście pięknie :D

czwartek, 21 lutego 2013

London Calling! Again?

Jestem,jestem.Chora,jak zwykle po powrocie z Londynu.Za to sobie siedzę w domku i haftuję jedyny "upolowany" wzorek-wróżkę stokrotkę Mary Barker.Nałaziłam się,naoglądałam różnych książek z haftami,ale same prościzny tylko były,szkoda kasy.Gazety żadnej nie znalazłam.Ale nie szkodzi,bo za parę dni znowu będę w Londynie :) A,tak wyszło.

Panienka jeszcze nie skończona.
Poza tym zakupiłam albumy.Ze sztuką ulicy przeróżną






I parę pierdółek,jak uchwyty do szafki,czy okulary moje ulubione (kupione w tym samym miejscu na Camden,co 2 lata temu)




Zdjęć jeszcze nie mam,nie byłam u fotografa.Choruję przecież.




czwartek, 7 lutego 2013

LONDON CALLING! BANKSY RULES!!

Kilka dni temu Remik dokręcał mi dredy i zgadaliśmy się na temat wyjazdu do Anglii i Banksy'ego.Już dawno temu miałam tu wrzucić foty z mojego malowania domu,teraz mi się o tym przypominało.
Mój domek jest czarny z czerwonymi dodatkami.Ma np. czerwone róże na ścianie (sztuczne ofkors!),czerwono-czarne drzwi i takie tam.od tyłu jest po prostu duża ściana bez okien.Uwielbiam Banksy'ego,więc pomyślałam,ze oddam mu hołd kopiując jedna z jego prac.Wybrałam oczywiście najprostszą ;) Nie było okna,to już jest!



A po drewnie biegają szczury.To już inspiracja La Rat'em.


Niedługo lecę do Londynu,ale już nie będę tropić Banksy'ego.Kilka jego prac znalazłam,mam album,no i okno.Lecę zrobić parę fotek na Oxford-uwielbiam witryny sklepowe,manekiny.Tam się zaczajam z moim starym,ale wciąż zajebistym Zenitem :D





poniedziałek, 4 lutego 2013

czapeczki dla niemowlaków (do zdjęć)

Moja koleżanka Kasia robi fantastyczne zdjęcia.Nie dawno zabrała się za małe dzieci.Nie wiem,jak było z tym maluchem,ale dzieci się ruszają, machają łapkami,nie współpracują mówiąc oględnie,ale udało się.Foty wyszły całkiem fajnie,a czapeczki robiłam ja.Pierwszy raz takie maciupenieńkie!

 fot. Katarzyna Maria Jarmoła
 http://www.facebook.com/alienka.k?ref=tn_tnmn









Jeśli masz chętkę na taką sesję ze swoim dzieckiem,to pisz do Kasi!A ja zrobię jakieś fajne czapeczki :)
 fot. Katarzyna Maria Jarmoła
http://www.facebook.com/alienka.k?ref=tn_tnmn

Rękawiczki z jednym palcem

Do zawijaka i czapki dla Julii do kompletu rękawiczki.Dawno nie robiłam,ale znalazłam "przepis" (pisany swoją ręką, jakoś nie umiem odszyfrować wskazówek innych np.w gazetach do robótek ręcznych ;)
I udało się :D Chyba sobie też zrobię.



brat kota lisa

Kot-lis szalik na brata.
Dla Ani wariatki z naszej wsi.

niedziela, 20 stycznia 2013

lis-kotek jeszcze raz

Parę dni temu był u mnie Kordian i zrobił parę fajnych zdjęć swoją Zorką za tysi pięć ;) Na sesję załapał się też kotek-szalik.